niedziela 24.12.2017

Sensacyjne rozstrzygnięcia i skandal podczas KSW41

foto: materiały prasowe KSW
5 0

Wczorajsza 41 gala federacji KSW dostarczyła wyjątkowych emocji. Mówimy tutaj o emocjach związanych z samymi walkami, jak i tych pozasportowych! Co do sportowych wydarzeń sobotniego wieczoru warto odnotować wygraną Damiana Janikowskiego z jednym z najbardziej doświadczonych polskich zawodników MMA Albertem Chmielewskim. Janikowski to brązowy medalista olimpijski w zapasach (2012). Chmielewski to niedawny trener Akopa Szostaka podczas jego przygody z MMA.

W walce wieczoru dotychczasowy mistrz KSW wagi półśredniej Borys Mańkowski przegrał z Roberto Soldiciem. Co ciekawe, Roberto został zakontraktowany w ostatniej chwili jako przeciwnik Mańkowskiego. Wszyscy obawiali się czy Chorwat będzie wystarczająco dobrze przygotowany do tej walki. Okazało się, że Soldić świetnie wywiązał się ze swojego zadania. Pretendent przez trzy rundy niemiłosiernie rozbijał Borysa Mańkowskiego i odebrał mu pas kategorii półśredniej organizacji KSW.  Polak  nie był w stanie wyjść do czwartej rundy. Jego narożnik postanowił przerwać walkę!

W drugim pojedynku wieczoru wydawało się jednak, że Popek nie pozostawi żadnych złudzeń debiutującemu w MMA Oświecińskiemu, którego zdominował całkowicie w pierwszej rundzie starcia. W drugiej odsłonie walki sytuacja jednak się odwróciła.  Popularny „Strachu” obalił Popka i niemiłosiernie  obijał go w parterze, zadawał  potężne ciosy po których sędzia przerwał pojedynek. Tym samy Oświeciński sensacyjnie zwyciężył przez techniczny nokaut i udanie zadebiutował w federacji KSW!!!

Jednak prawdziwy show nastąpił po walce! Oświeciński  był potwornie  zmęczony. Wywiadu udzielał siedząc na krzesełku. Zapytany, przez dziennikarza Polsatu Sport Mateusza Borka, o to z kim chciałby stoczyć następną walkę odpowiedział: z Arturem Szpilką. On nie raz już leżał na deskach, ja też go położę  .Obecny na galii bokser Artur Szpilka zaczął zmierzać w kierunku klatki. Gdy do niej wszedł od razu rzucił się na aktora, popchnął go i zrzucił z krzesła. Powstała  awantura, która szybko została zażegnana . Szpilka został wyrzucony z klatki i udał się do wyjścia.

Wszystko wskazuje, że „Szpila” przyjemnie wyzwanie od Oświecińskiego. Nam jednak wydaje się, że wszystko to zostało wcześniej ustawione w myśl zasady: „nieważne co, ważne aby mówili”. Jednak organizatorom  po raz kolejny udało się rozgrzać do czerwoności emocje przed kolejnymi galami KSW! Trzeba przyznać, że są profesjonalistami w swoim fachu.

Obejrzyj awanturę Szpili z Oświecińskim

 

 

POLECANE